Gerda Lerner, pionierka historii kobiet

Gerda Lerner była najbardziej wpływową postacią w rozwoju historii kobiet i płci od lat 60. ubiegłego wieku. W ciągu 50 lat dziedzina nauki, która obejmowała garstkę odważnych i potencjalnie marginalnych historyków, stała się dziedziną liczącą tysiące osób. Dzięki stworzeniu przez Lerner programu studiów magisterskich w Sarah Lawrence College powstały Wydziały Historii Kobiet w amerykańskich szkołach wyższych.

https://www.womenneedtoclimbmountains.com/gerda-lerner/gerda-lerner-her-life/

Szalone bitwy matki i babki

Gerda urodziła się jako Gerda Hedwig Kronstein w zamożnej rodzinie żydowskiej w Wiedniu w 1920 roku. Jej rodzina była typowa dla żydowskiej burżuazji w Europie Środkowej, ale też tak niekonwencjonalna, jak tylko pozwalał jej status klasowy. (Autobiografia Gerdy Lerner, Fireweed, oferuje żywy obraz jej rodziny i domu).

Robert Kronstein, ojciec, był ambitnym młodym oficerem armii, który ożenił się z kobietą z pokaźnym posagiem. Wykorzystał go do założenia dochodowej apteki i fabryki farmaceutycznej. Matka Ilona wkrótce stała się cyganerią, zwolenniczką wolności seksualnej, wegetarianizmu i jogi, co „skandalizowało” matkę Roberta.

Z wielką determinacją starała się „uchronić” wnuczki przed wpływem Ilony. Mieszkały w oddzielnych mieszkaniach w tym samym, dużym domu, Gerda doświadczała nieustannych „szalonych bitew” pomiędzy obiema kobietami.
Ilona wygrała jedną z nich, nadając młodszej siostrze Gerdy imię Nora, nawiązując do sztuki Ibsena. Była nieszczęśliwa, trudno powiedzieć, czy z winy teściowej, czy z powodu męża, który był o wiele bardziej poukładany niż ona.

Chciała rozwodu, ale gdyby się uparła, straciłaby prawo do opieki nad dziećmi. Udało jej się więc namówić Roberta na zawarcie umowy prawnej, która na nowo definiowała ich związek. Mieli nadal zachowywać pozory małżeństwa, ale prowadzić osobne życie „tak długo, jak będą dyskretni”; Ilona otrzymała też kilka miesięcy urlopu rocznie poza domem. Odtąd mieszkała w pokoju „oddzielonym od reszty mieszkania”. Gerda i Nora musiały umawiać się na spotkania z matką – dziewczynki były oczywiście wychowywane przez szereg niań i guwernantek. Ilona prowadziła coraz bardziej cyganeryjny tryb życia, interesowała się sztuką awangardową. Kupiła osobną pracownię, w której poznawała kolejnych chłopaków, a Robert utrzymywał kochankę w osobnym mieszkaniu, gdzie spędzał większość wieczorów.

https://www.womenneedtoclimbmountains.com/gerda-lerner/gerda-lerner-her-life/

Rodzinne układy

Rodzinne układy sprawiły, że Gerda wcześnie miała kontakt z kobiecą niezależnością i przywilejami, na które pozwalała pozycja Kronsteinów. Stała się, jak pisała, niegrzeczną dziewczynką, źle zachowującą się zarówno w domu, jak i w szkole. Flirtowała nawet z katolicyzmem. W wieku dziesięciu lat została zapisana do gimnazjum dla dziewcząt, gdzie mimo wymagającego środowiska świetnie sobie radziła.

W wieku nastoletnim coraz bardziej stawała po stronie matki i zaczęła postrzegać ją jako „ofiarę ograniczeń społecznych”. Pod wpływem niektórych nauczycieli i przyjaciół odkrywała radykalizm kulturowy i polityczny, słuchała jazzu i czytała literaturę modernistyczną. Czytała Tołstoja i Gorkiego, słuchała Louisa Armstronga i Bessie Smith, stała się wielbicielką antyfaszystowskiego satyryka Karla Krausa.

W 1934 roku w Wiedniu wybuchła prawdziwa wojna domowa między nazistami a lewicowymi robotnikami. Walki rozgrywały się po części w pobliżu jej domu, tak że słyszała strzały z karabinów maszynowych. W wieku piętnastu lat Gerda miała chłopaka. Ojciec nie pochwalał tej relacji. To oczywiście rozpaliło w dziewczynce namiętność zarówno do chłopaka, jak i jego starszego brata in absentia, który walczył z faszyzmem w Hiszpanii.

Zaczęła czytać i czasem rozdawać lewicowe gazety i ulotki. Zgłosiła się na ochotnika do Czerwonej Pomocy, systemu pomocy rodzinom aresztowanych i zesłanych. Latem 1936 roku, chcąc odseparować ją od niebezpiecznych przyjaciół, ojciec wysłał ją do angielskiej rodziny, by nauczyła się języka.

Okazało się, że zagraniczni krewni są zwolennikami Moseleya i antysemitami. Tymczasem Gerda uzyskała zgodę ojca na wyjazd na obóz młodzieżowy prowadzony w Walii przez wybitnego naukowca i komunistę J.B.S. Haldane’a, gdzie nasiąkła marksizmem. (Dowiedziała się o nim, nawiązując rozmowę w pociągu z kobietą czytającą „Daily Worker”). To nie była specjalnie bojaźliwa, młoda dziewczyna.

Anschluss i wyjazd do USA

Gdy w 1938 roku wydarzył się Anschluss (polityczna unia między Austrią i Niemcami) wielu Żydów zaczęło uciekać z Austrii. Dołączył do nich ojciec Gerdy, gdy ostrzeżono go, że zostanie aresztowany. Wcześniej, przezornie, założył firmę w Lichtensteinie, co umożliwiło mu później sprowadzenie tam rodziny. Wkrótce po jego wyjeździe do domu Kronsteinów przybyło Sturmabteilung (SA, szturmowcy), szukając, jak twierdzili, wywrotowych książek. Miesiąc później przyszli z nakazem aresztowania Roberta. Pod jego nieobecność aresztowali Gerdę i jej matkę, chcąc w ten sposób zmusić Roberta do powrotu.

Przetrzymywano je przez sześć tygodni i zwolniono dopiero wtedy, gdy Robert sprzedał swój austriacki majątek gojom za niewielką sumę. W więzieniu zostały rozdzielone. Gerda miała wtedy 18 lat (Fireweed szczegółowo opisuje okropności tego uwięzienia). Wierzyła, że przeżyła więzienie tylko dlatego, że niektóre komunistyczne koleżanki z celi dzieliły się z nią jedzeniem. Była także przekonana, że doświadczenie bycia nazistowską opozycjonistką i uwięzioną nastolatką miały najbardziej kształtujący wpływ na jej życie.

W 1939 roku Gerda Kronstein wyruszyła do USA. Młoda radykałka podróżowała samotnie. Spotkała chłopaka z Wiednia, Bernarda Jensena, który występował jako jej opiekun, twierdząc, że jest jego narzeczoną. Pobrali się. Obracali się w kręgu niemieckojęzycznych antyfaszystowskich uchodźców, do którego należał Bernard. Małżeństwo było fikcją i w 1940 r. Gerda i Bernard wzięli cywilny rozwód.

Gerda i Carl

Wkrótce młoda imigrantka poznała Carla Lernera, komunistycznego reżysera teatralnego, zakochała się i w 1941 roku wyszła za niego za mąż. Przeprowadzili się do Los Angeles, gdzie Lerner został odnoszącym sukcesy montażystą filmowym. Zanurzona w hollywoodzkiej lewicy, określała się jako pisarka o tematyce antyfaszystowskiej. Zaczęła pisać krótkie opowiadania, z których jedno zostało opublikowane w lewicowym kalifornijskim czasopiśmie literackim The Clipper.

W 1943 r. Gerda została obywatelką USA. W trakcie ceremonii nie obyło się bez dyskusji z urzędnikiem, który skomentował fakt, że wcześniej figurowała na liście wrogich cudzoziemców. (Ci, którzy ją znali, rozpoznają jej kłujący w oczy, nie znoszący braku szacunku styl, jej instynkt walki).

Zadziwiająco szybko opanowała język angielski. Współpracowała z Carlem nad kilkoma scenariuszami, w tym nad filmem Black Like Me (1964), który on następnie wyreżyserował. Ich córka Stephanie urodziła się w 1946 roku, Dan w 1947.

Gerda aktywistka

Gerda Lerner stała się wkrótce krajową liderką Kongresu Amerykańskich Kobiet (CAW), działającego przy Międzynarodowej Federacji Demokratycznej Kobiet zrzeszonej w CP (Partia Komunistyczna). Pozostawała pod wpływem komunistycznych teoretyczek męskiego szowinizmu, takich jak Mary Inman. W CAW pracowała z ubogimi czarnymi kobietami i zaczęła rozumieć ograniczenia swoich własnych założeń z klasy średniej.

McCarthyism mocno uderzył w Lernerów. Kiedy kariera Carla Lernera została zniszczona przez hollywoodzkie czarne listy, wrócili z dwójką dzieci do Nowego Jorku. Carl dzięki przyjaciołom znalazł pracę montażysty filmowego, a Gerda pozostała aktywna w walkach społecznych, opuścili jednak partię komunistyczną.

Jak wielu amerykańskich postępowców, Gerdę i Carla przerażały prześladowania McCarthy’ego. Stali się ostrożni, choć Gerdzie nie przychodziło to łatwo. W ciągu następnych kilku dekad ukrywała swoją komunistyczną przeszłość. Pozostała jednak lojalna wobec przyjaciół i wściekła na „życzliwych” świadków, którzy donosili na innych w Izbie Reprezentantów.

Lerner kontynuowała działalność aktywistyczną w innych sferach. Coraz częściej zwracała swoją uwagę na grupy kobiece, takie jak Parent Teach Association. Lekcje Mary Inman zaprowadziły ją, dwadzieścia lat później, do National Organization for Women (NOW). (Wiele młodszych feministek z ruchu wyzwolenia kobiet, który pojawił się kilka lat później, uważało kobiety z NOW za liberalne, a nie lewicowe, ale to było błędne myślenie. Do NOW należało więcej czarnych kobiet, więcej kobiet ze związków zawodowych i więcej lewicowców niż się wówczas wydawało).

Studia nad rasą i kobietami

W wieku 38 lat Gerda zapisała się do college’u, a następnie do szkoły wyższej na Columbii, uzyskując w ciągu 6 lat zarówno tytuł licencjata, jak i doktora. Napędzało ją rosnące zainteresowanie tematami rasy i kobiet. Wbrew ostrzeżeniom i lekceważeniu ze strony tych, którzy opowiadali się za bardziej konwencjonalnym i „wysokoprocentowym” tematem, Gerda napisała pracę doktorską o białych siostrach Grimke, abolicjonistkach.
Były one dziećmi właścicieli niewolników z Karoliny Południowej, gwiazdami aktywizmu antyniewolniczego swojej epoki, a także wczesnymi obrończyniami praw kobiet.

W tamtym czasie jedyną inną historyczką zajmującą się XIX-wiecznym ruchem na rzecz praw kobiet była Eleanor Flexner[1], również, co nie jest przypadkiem, komunistka. Przynależność ta wynikała bezpośrednio z faktu, że w latach 30., 40. i 50. jedyną grupą polityczną w USA, która podnosiła kwestie dyskryminacji ze względu na płeć – poza maleńką National Woman’s Party – była właśnie partia komunistyczna.

Wybór tematu dysertacji przez Gerdę Lerner był majstersztykiem ostrożności, ambicji i lewicowej polityki. Amerykańska partia komunistyczna przez kilka dekad była zaangażowana w walkę z rasizmem i rekrutację czarnych. Była jedyną grupą białych, którzy bronili „chłopców” ze Scottsboro,. Jej program „czarnego narodu”, choć niemądry, utrzymywał rasizm w centrum uwagi. W Chicago, w latach 30. 25 procent jej członków było czarnych. Pisząc o białych kobietach, które odważnie i elokwentnie przemawiały i agitowały przeciwko niewolnictwu, Gerda dyskutowała o rasowych korzeniach amerykańskiej ekonomii politycznej. Realizowała swój cel organizowania kobiet i stworzyła bardzo nowatorską pracę.

Z charakterystyczną dla Lerner ambicją i odwagą, udała się ze swoją rozprawą do wydawnictwa Houghton Mifflin i opublikowała ją zaledwie w rok po uzyskaniu tytułu doktora. Osiągnięcie to odzwierciedlało również jej świetny styl pisania – choć w drugim języku.

Historia kobiet

Resztę życia Gerda Lerner poświęciła historii kobiet i Afroamerykanek, wnosząc do niej dwa aspekty swojej marksistowskiej edukacji i doświadczenia organizatorskiego: nieustanne skupienie na kwestiach władzy i zrozumienie wzajemnych powiązań między jej różnymi formami – klasą, rasą i płcią.

Po książce o Grimkesach, w artykule z 1969 roku, „The Lady and the Mill Girl”, badał różnice klasowe wśród kobiet w jacksonowskim USA. Najbardziej wpływowa była jednak jej publikacja z 1972 roku pt. „Black Women in White America”, będąca zbiorem źródeł pierwotnych. Historia afroamerykańska była rozwijającą się dziedziną, nie było jednak publikacji poświęconych czarnym kobietom.

Sceptycy uważali, że podobnie jak w wypadku całej historii kobiet, brak źródeł sprawia, że odtworzenie historii czarnych kobiet jest niemożliwe. Książka Lerner była więc aktem politycznym, otwierała oczy. Udowodniła, że można napisać historię Afroamerykanek.

Kariera historyczki nie kolidowała z tożsamością Lerner jako pisarki. W 1955 roku opublikowała powieść No Farewell, której akcja toczy się w Wiedniu tuż przed niemiecką okupacją. Wraz ze swoją dobrą przyjaciółką Eve Merriam stworzyła musical The Singing of Women, wystawiony na off-Broadwayu w 1951 roku.

Fireweed

Pod koniec życia napisała autobiografię swoich wczesnych lat, Fireweed (2002), którą czyta się jak powieść. Pisanie jej nie było dla niej łatwe, ponieważ wymagało powrotu do okropności nazizmu i dziecięcej samotności. Ale jak wszystkie jej książki, jest to także historia, ponieważ wszystkie historie, także te dotyczące jej własnego życia, rozumiała jako ukształtowane przez struktury i wydarzenia historyczne. Pisząc swoją autobiografię, prowadziła skrupulatne badania, świadoma, że pamięć jest zawodna (lekcja, którą powinni przyswoić sobie wszyscy historycy).

W międzyczasie Gerda kontynuowała działalność organizatorską, tym razem w środowisku akademickim. W swojej pierwszej pracy, w Sarah Lawrence College, szybko zrozumiała, że samo nauczanie historii kobiet nie wystarczy, by zbudować szacunek dla tej dziedziny nauki. Opracowała strategię tworzenia programów historii kobiet, które byłyby łatwo widoczne.

Często oznaczało to toczenie poważnych bitew z administracją i członkami wydziału. Bitwy te zarówno opierały się, jak i budowały jej siłę i nieustępliwość. Zaczęła uczyć w Sarah Lawrence College w 1968 roku i pracowała nad stworzeniem, wraz z Joan Kelly, programu magisterskiego, który nadal jest tam kontynuowany. Dwanaście lat później zdobyła profesurę na Uniwersytecie Wisconsin, pomimo wielu sprzeciwów. Stworzyła tam pierwszy w kraju program doktorancki w dziedzinie historii kobiet. Kochała swoją społeczność Madison i tam spędziła ostatnie lata życia. Prowadziła liczne wykłady na temat znaczenia historii kobiet, często w duchu inspirującym, a nie akademickim, rozumiejąc tę pracę jako organizowanie polityki.

Podczas gdy ona uczyła w Sarah Lawrence, Carl Lerner zachorował na złośliwy guz mózgu. Zmarł w 1973 roku.
Gerda opiekowała się nim w czasie choroby, a gdy zmarł napisała mocny i boleśnie szczery pamiętnik, A Death of One’s Own (1978). Mówiła w nim o ich związku, o prawie do poznania wszystkich faktów dotyczących jego choroby, o przemocy i tajemnicy śmierci. Nigdy nie wyszła ponownie za mąż.

Władza i opresja

Dwa powiązane ze sobą intelektualne i osobiste zainteresowania naznaczyły karierę Lerner: głębokie rozumienie tego, jak działa władza, oraz świadomość związków między różnymi formami nierówności i opresji – klasowej, rasowej, płciowej i globalnego imperializmu.

To właśnie to bystre wyczucie władzy leżało u podstaw jej strategicznej pracy nad kształceniem historyczek, których liczba i jakość sprawiłyby, że nie dałoby się ich nie zauważyć. To samo zrozumienie stanowiło również podstawę zarówno jej badań naukowych, jak i działań rzeczniczych. W Wisconsin przyjęła tę posadę tylko pod warunkiem, że wydział historii zatrudni drugiego pracownika w tej dziedzinie, i sprowadziła mnie tam w 1984 roku.

Miałam przywilej pracować z nią codziennie przez szesnaście lat i dość skutecznie grałyśmy w złego i dobrego policjanta. Widoczność programów Sarah Lawrence i Wisconsin przyciągnęła najlepszych studentów, którzy byli gotowi podjąć ryzyko zdobycia stopnia naukowego w nowej dziedzinie, ponieważ dążyli do ukończenia studiów nie tylko w ramach szkolenia zawodowego, ale także z powodu zaangażowania w ruchy na rzecz sprawiedliwości społecznej.

W Wisconsin, na przykład, program historii kobiet wymagał od doktorantów pracy zewnętrznej. Organizowali oni regularne wykłady z historii kobiet skierowane do szerokiej publiczności i opracowali projekt wprowadzenia historii kobiet do szkół publicznych: przygotowali kilka pokazów slajdów ze scenariuszami – było to na długo przed czasami Powerpoint – zarówno na poziomie szkół średnich, jak i podstawowych, dotyczących pracy kobiet, kobiet w sporcie i aktywizmu kobiet, które następnie zaprezentowali w klasach szkół publicznych.

Odnalezione źródła

Po książce o Grimke, nauczanie i badania Lerner już nigdy nie koncentrowały się na stosunkowo niewielu elitarnych lub odnoszących sukcesy kobietach, które stały się historycznie dobrze znane. Jej artykuł z 1969 roku, „The Lady and the Mill Girl” (Dama i dziewczyna z młyna), badał różnice klasowe wśród kobiet w jacksonowskich Stanach Zjednoczonych, co było prawdopodobnie pierwszą tego typu pracą w ramach drugiej fali historyków zajmujących się kobietami.

Jednak to właśnie jej druga książka, Black Women in White America z 1972 roku, będąca zbiorem pierwotnych źródeł na ten temat, odbiła się w tamtych czasach najszerszym echem. Historia Afroamerykanów była wówczas szybko rozwijającą się dziedziną, ale nie było dostępnych ani książek, ani artykułów poświęconych czarnym kobietom. Jak wspomniałam wyżej, niektórzy uważali, że brak źródeł skazuje takie projekty na porażkę.

Książka Lerner była zatem aktem politycznym, otwarciem oczu, skarbnicą źródeł i zestawem wskazówek w polowaniu na dalsze źródła. Udowodniła, że historia Afroamerykanek może zostać napisana.

Lerner była feministką już w latach czterdziestych, ale w kolejnych dekadach jej orientacja polityczna i intelektualna rozwijała się i zmieniała. Podobnie jak wiele osób z jej pokolenia i o podobnym zapleczu politycznym, Gerda Lerner była początkowo zaniepokojona niektórymi kwestiami seksualnymi poruszanymi przez ruch wyzwolenia kobiet.

Podobnie jak Betty Friedan, obawiała się, że prowokacyjny styl ruchu i coming out lesbijek napiętnują sprawę równouprawnienia kobiet, a w szczególności historię kobiet. Zmieniło się to radykalnie, w trakcie jej głównego projektu z lat 80-tych, opublikowanego w dwóch tomach Creation of Patriarchy i Creation of Feminist Consciousness (1986 i 1993). Za tą książką kryło się nowe przekonanie, że patriarchat jest pierwszym i ostatecznym źródłem wszelkiego ucisku.

Powstanie patriarchatu

Dzięki tym badaniom Gerda Lerner doszła do przekonania, że kontrola nad seksualnością i siłą reprodukcyjną kobiet jest źródłem wszelkich form dominacji, co jest raczej stanowiskiem radykalno-feministycznym niż marksistowskim. Prawdopodobnie wynikało to po części z frustracji spowodowanej siłą akademickiego oporu wobec genderowych analiz przemocy i dominacji.

Mimo to, w obu tomach te dwa nurty teoretyczne kłócą się ze sobą. Gerda Lerner odmawia ona przyjęcia patriarchatu jako biologicznej oczywistości, ale podążając za tradycją marksistowską, rozumie powstanie rolnictwa jako wytworzenie patriarchatu, choć patriarchatu różniącego się w różnych środowiskach społeczno-ekonomicznych; postrzega zawłaszczanie przez mężczyzn pracy kobiet jako dowód na to, że podporządkowanie kobiet jest kwestią ekonomiczną, a nie tylko kulturową; i przypomina czytelnikowi o klasowych podziałach wśród kobiet. Kiedy indziej jednak powołuje się na dowody istnienia kobiecych bogów jako na dowód istnienia porządku przed-patriarchalnego i wysuwa skrajnie niematerialistyczne twierdzenie, że pozbawienie kobiet edukacji i wiedzy o ich własnej historii było przyczyną ich podporządkowania.

To ostatnie twierdzenie było jednak wypowiedzią aktywistki Lerner. Opowiadała się za koniecznością stworzenia największego dzieła jej życia, historii kobiet, i za tym, by nie była ona zaszufladkowana jako osobna „dziedzina”, pozostawiona specjalistom. Chciała historii całościowej i takiej, która służyłaby zrozumieniu wszystkich form niesprawiedliwości.

Aby przeprowadzić to obszerne studium, Gerda Lerner porzuciła współczesną historię amerykańską na rzecz antropologii, archeologii, mitologii i wczesnonowożytnej Europy, i czytała zarówno niemieckie, jak i angielskojęzyczne prace naukowe. To globalne studium zachodniej cywilizacji było po części encyklopedyzmem, a po części germańską Wielką Teorią – wykorzystującą myśl XIX-wiecznych badaczy patriarchatu, takich jak Bachofen, Marks i Engels, przeciwko nim samym.

Gerda entuzjastka i wędrowniczka

W późniejszych latach nie obyło się bez rozczarowań. Gerda Lerner miała wątpliwości co do zwrotu w kierunku historii genderowej, który, jej zdaniem, przeniósł punkt ciężkości z kobiet i z aktywnego podmiotu zbiorowego. Ubolewała też nad ciągłym zaniedbywaniem kobiet w badaniach historycznych dotyczących największych kwestii naszej przeszłości. Rozczarowania Gerdy były równie globalne jak jej ambicje: rosnące nierówności, fundamentalizm religijny, wzrost ksenofobii i rasizmu na całym świecie, amerykańska polityka militarna i bezpieczeństwa. Ale Gerda była z natury entuzjastką i każde ożywienie w postępowych ruchach społecznych podnosiło ją na duchu. Z radością przyjęła „arabską wiosnę” i Occupy. Kiedy jesienią 2011 roku w Madison, w stanie Wisconsin, wybuchły masowe demonstracje w obronie związków zawodowych, była zachwycona i kazała synowi Danowi ją tam zabrać, żałując tylko, że jest zbyt słaba, by być tam codziennie.

Jej entuzjazm był zarówno artystyczny i fizyczny, jak i intelektualny. Była niezwykle dumna z obrazów swojej siostry Nory i przywiozła ich wystawę do Madison. Ona i Nora często spotykały się w Europie na wakacjach w spa.
Do siedemdziesiątki Gerda była zapaloną turystką, a jej wędrówki obejmowały zarówno długie sobotnie wyprawy po prerii Wisconsin, jak i wymagające wyprawy z plecakiem w Góry Skaliste.

Gerda Lerner otrzymała zbyt wiele nagród, by je wymienić, w tym najwyższy austriacki Krzyż Honorowy za Naukę i Sztukę w 1996 roku. Jej siostra, Nora Kronstein Rosen, została uznaną artystką, żyjącą w Tel Avivie. Syn Dan Lerner jest reżyserem filmowym, producentem i operatoratorem z Los Angeles. Jej córka Stephanie Lerner-Lapidus została psychoterapeutką, mieszka w Durham w Północnej Karolinie. Gerda doczekała się czwórki wnucząt, którym była bardzo oddana.

Linda Gordon

Linda Gordon była współdyrektorką programu historii kobiet na Uniwersytecie Wisconsin do czasu przejścia Gerdy na emeryturę. Obecnie jest profesorem uniwersyteckim historii na NYU.

[1] W tym czasie jedyną inną historyczką zajmującą się kobietami była Eleanor Flexner, również, nie przypadkiem, komunistka. Eleanor Flexner, urodzona w 1908 r., była na tyle stara, że należała do „pierwszej fali” feminizmu, która zaowocowała niewielkim strumieniem badań nad kobietami. Niektóre z nich, nie licząc Flexner, zajmowały stanowiska nauczycielskie w college’ach począwszy od lat dwudziestych. Jednak w latach 50. na poziomie uniwersyteckim uczyło mniej kobiet niż trzy dekady wcześniej.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.