Grupa Wsparcia Silnych Kobiet z Kłodzka walczy z Burmistrzem o swoją terapię.

Silne Kobiety z miasta Kłodzka utworzyły grupę wsparcia, którą nagle postanowił zniszczyć Michał Piszko, Burmistrz miasta. Czy mu się to uda?

Jest ich dziesięć i wszystkie mają za sobą wiele ciężkich doświadczeń związanych z przemocą i współuzależnieniem. „Piją i biją” od lat ich mężowie, synowie, bracia. Jeszcze trzy lata temu byłyby z tym problemem zupełnie same, nawet by się nie znały. Kłodzko nie oferowało fachowej, darmowej pomocy dla kobiet, które są ofiarami przemocy i/lub współuzależnienia. Nie było człowieka, który w tej konkretnej sytuacji potrafiłby i chciałby wspierać te konkretne osoby. Aż się znalazł.

Nowy człowiek w mieście

Trzy lata temu w Kłodzku pojawił się nowy człowiek. Grupę wsparcia i konsultacje terapeutyczne dla kobiet zaczął prowadzić Pan Mateusz, jak nazywają go dziewczyny z grupy. Jest profesjonalnym terapeutą uzależnień, sam uzależniony i od 8 lat niepijący. Człowiek, który wiele przeżył i wiele widział, a problemy uzależnień, współuzależnień, przemocy, więzienia i bezdomności zna z własnego życia. Pracuje na zlecenie Stowarzyszenia Promyk, które Kłodzko zatrudnia w ramach działań związanych z profilaktyką uzależnień. Nie tylko zorganizował pomoc dla matek, żon i sióstr przemocowych uzależnionych i dla nich samych, ale organizuje w Kłodzku pomoc dla bezdomnych.

Pan Mateusz potrafi dotrzeć do ludzi w najtrudniejszych sytuacjach życiowych, a dotrzeć do potrzebujących pomocy, straumatyzowanych i przerażonych osób wcale nie jest łatwo.
– Do grupy trafiłam w zeszłym roku, przypadkiem. Dużo czasu zabrało mi zaufanie Panu terapeucie, ale pewnie gdyby nie jego pomoc, dzisiaj by mnie tu nie było. I tak ma większość z nas. – mówi jedna z Silnych Kobiet.
W ramach Grupy Wsparcia Silnych Kobiet spotykały się co dwa tygodnie, w międzyczasie umawiały się z terapeutą na bezpłatne konsultacje. Na więcej brakowało czasu. Pan Mateusz jest jedyną osobą, która za darmo wspiera terapeutycznie rodziny uzależnionych i aktywnie pomaga bezdomnym w 25-tysięcznym Kłodzku.

Urząd Miasta Kłodzka udostępniał Grupie Wsparcia lokal, nie zgłaszano żadnych zastrzeżeń wobec działalności Stowarzyszenia Promyk i Pana Mateusza. Wydawało się, że przynajmniej tę minimalną pomoc Kłodczanki mają zapewnioną. Planowano nawet przyjęcie nowych osób do grupy. Problem uzależnień i przemocy wobec kobiet w Kłodzku dotyczy, jak wszędzie, szerokiej rzeszy ludzi.

Burmistrz atakuje przed weekendem

W środę, 5 stycznia o godzinie 15.20, czyli na 10 minut przed zakończeniem pracy urzędu przed długim weekendem Michał Piszko, Burmistrz Kłodzka przekazał urzędnikom podpisane przez siebie umowy dla współpracowników. Nie podpisał tylko umowy dla Pana Mateusza, o czym terapeutę poinformowano telefonicznie. Burmistrz nie wyjaśnił dlaczego, nikogo nie uprzedził, poszedł do domu. Zaczął się długi weekend i nie było czasu na zadawanie pytań, czy konfrontację. Pan Mateusz musiał odwołać spotkanie Grupy Wsparcia zaplanowane na godzinę 16.00 i konsultacje zaplanowane na piątek.
– I tak z chwili na chwilę zostałyśmy same, zajęcia zostały odwołane, terapia wstrzymana. Nikt się z nami nie liczy, ani z tym co czujemy, a większość z nas przeżywa bardzo trudne chwile. – mówi Silna Kobieta.

Można łatwo sobie wyobrazić, że jak każdy dzień, także długi weekend dla rodzin przemocowych uzależnionych to nie jest łatwy czas. Nagłe przerwanie terapii, zwłaszcza w sytuacji traumy, może mieć także bardzo negatywne konsekwencje dla zdrowia psychicznego ofiar.

Dlaczego Michał Piszko odmówił kobietom wsparcia? Dlaczego nagle przerwał bez uprzedzenia konsultacje i działalność grupy? Dla kogo i dlaczego Pan Mateusz stał się niewygodny? Tego być może dowiemy się już jutro, w poniedziałek.


Silne Kobiety walczą o swoje

Pieniądze w budżecie Kłodzka przeznaczane na działalność związaną z profilaktyką uzależnień są. Pochodzą z państwowego skarbca, który zarabia na akcyzie. Każda jednostka samorządowa ma obowiązek prowadzić odpowiedzialną politykę w zakresie przeciwdziałania uzależnieniom oraz wynikającej z nich przemocy wobec kobiet. Oba problemy są powszechne i nie wybierają swoich ofiar. Konsekwencje są często śmiertelne. Czynniki decydujące to między innymi fachowa pomoc i czas.

– Walczymy o to by Burmistrz, podpisał umowę z Panem Mateuszem, który robi świetną robotę i wiele dobrego dla nas i wszystkich potrzebujących. – mówią Silne Kobiety. Natychmiast zaczęły działać w obronie swojej Grupy.
Na razie udało im się nieco nagłośnić problem. Poinformowały o sprawie wszystkie lokalne media, wrocławski oddział Gazet Wyborczej, Ogólnopolski Strajk Kobiet. Wysłały pismo do Burmistrza, które udostępniły także w Internecie. Piszą w nim:

„(…)Pan terapeuta od miesięcy prowadzi z osobami współuzależnionymi oraz uzależnionymi konsultacje i grupy wsparcia dla osób współuzależnionych. Swoimi działaniami spowodował, że pomógł nam wyjść z tragedii, jaka odbywała się w naszych rodzinach. Nasi uzależnieni członkowie rodzin byli motywowani do podjęcia terapii.
Pan Mateusz angażuje się w ustalanie miejsc, terminów pobytu w ośrodkach leczenia uzależnień dla naszych bliskich, jak i skutecznie motywuje osoby do podjęcia terapii (…). Często na własny koszt angażuje się nawet w dowóz osób do ośrodków leczenia. Dzięki grupie wsparcia, którą razem z terapeutą tworzymy poczułyśmy, że nie jesteśmy same z naszymi problemami, że zawsze otrzymamy wsparcie i pomoc. W grupie na nowo odzyskałyśmy spokój i poczucie bezpieczeństwa. Pan Mateusz jest osobą bardzo kompetentną, rozumie nasze problemy, pomaga nam wskazać drogę oraz zawsze służy pomocą. (…)”


W sprawie terapeuty obiecali interweniować również miejscy radni.

Tekst: Paulina Wajszczak

Czytaj więcej:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.